strona główna o nas oferta hodowla 4 pory roku galeria  księga gości  kontakt


Mazurskie historie Zbigniewa Janczewskiego

  Jabłonka

       Jest w Szczycieńskim powiecie mała, niczym  nie wyróżniająca się wśród wielu innych wioska , historię której warto jednak opisać.
      Na północy naszego powiatu, w końcu XIV wieku rycerz von Wildenau, pochodzący ze starej szlachty niemieckiej i wielce za swoje zasługi dla Zakonu Krzyżackiego szanowany, otrzymał w nagrodę olbrzymie dobra ziemskie. W Dźwierzutach leżących w środku dóbr, wzniósł on około roku 1383 dla obrony przed nękającymi te strony napadami Litwinów, zameczek obronny i kościół.
      Po śmierci rycerza dobra te odziedziczył po nim jego syn Filip, zakładając na wielkim liczącym, sięgającym 600 włók (około 10000 ha )areale ziemi nowe osiedla. Około 1411 roku powstał majątek ziemski Jabłonka.
      Filip von Wildenau, wzorem wielkich feudałów polskich, prowadził własna politykę, utrzymując dobre stosunki z Warmińską Kurią Biskupią i z Księstwem Mazowieckim.
      Nie podobało się to zakonowi Krzyżackiemu, który po podboju tych ziem, obdarzał dowódców oddziałów zaciężnych oraz  krewnych braci zakonnych wielkimi  dobrami.  Po klęsce Grunwaldzkiej zmienił swoją politykę względem  wielkich właścicieli ziemskich. Pod różnymi pozorami starał sie zakon zmniejszać ich majątki, a tym samym ograniczać ich wpływy.
      Sprzyjało temu szczególnie bardzo wygodne narzędzie – prawo magdeburskie, na którym nadano dobra ziemskie. Według tego prawa w razie śmierci posiadacza dóbr, odziedziczyć je mogli tylko męscy potomkowie zmarłego. W ten to prosty  sposób z czasem część dóbr z powrotem wracała na własność Zakonu, eliminując niewygodnych mu ludzi.

      Nie wiadomo, jaką drogą majątek ziemski Jabłonka przeszedł w inne ręce. W roku 1426 właścicielami majątku są już Mikołaj Tergowitz i Jan Pilawski – prawdopodobnie szwagrowie. Niewykluczone tez jest że Filip von Wildenau sprzedał im majątek.
      Zakon Krzyżacki był formalnie właścicielem ziemi w obrębie państwa zakonnego i wszelkie zmiany w posiadaniu nieruchomości mogły się odbyć wyłącznie za zgodą jego władz.
     
Trudno przyjąć za pewnik że obaj nowi właściciele nie mieli potomków płci męskiej czy też byli Zakonowi nie wygodni, dość że po śmierci Mikołaja Tergowitza w 1438 roku (o Janie Pilawskim kroniki nie wspominają) majątek ziemski Jabłonka stał się ponownie własnością Zakonu.

            W tymże roku 1483 Jan Pieklo( lub Piekło) otrzymał od komtura elbląskiego Heinricha Reuss von Plauen przywilej lokacyjny po prawie chełmińskim na założenie wsi czynszowej w obrębie majątku Jabłonka. Sama nazwa wsi i majątku powstała prawdopodobnie w ty czasie, a nazwali ją tak osiedlający się tu osadnicy z sąsiedniego Mazowsza. Nazwa wsi i majątku Jabłonka

(niem. Jablonken) przetrwała aż do 1938 roku, gdy na polecenie władz hitlerowskich przechrzczono ją na Wildenau.

Sołtys Jan Piekło otrzymał do podziału 33 włóki( około 600 ha), oraz 4 włóki wolne dla siebie żyznej ziemi, na której dobrze plonowała pszenica. Nie trzeba było więc długo czekać na osadników- wieś wkrótce została zasiedlona. Obok wsi w roku 1496 wielki mistrz zakonu Johann von Tiefen nadał szlachcicowi niemieckiemu z Pomorza, o nazwisku Roch, dobra ziemskie o powierzchni 62 włók (około 1100 ha). Na podstawie dalszych nadań od Zakonu Krzyżackiego w 1506, potem już w latach 1557 i 1562 od książąt pruskich, rodzina Rochów weszła w posiadanie majątku Wałpusz i Kulka wraz z przyległymi jeziorami, stając się dzięki temu jedną z najbogatszych rodzin magnackich na tych terenach. Do nich należała tez karczma w Dźwierzutach, co w owych czasach było niebagatelnym źródłem dochodów.

            Czynszowa wieś i majątek ziemski w Jabłonce należały do parafii w Targowie. W 1498 roku  powstał zatarg między mieszkańcami wsi a proboszczem kościoła. Prokurator szczycieński skarżył się w piśmie do biskupa warmińskiego Watzenrode ( kuzyna Kopernika), że proboszcz w Targowie żądał od mieszkańców Jabłonki  dziesięcin, czyli co dziesiąty snop zebranego z pola zboża, podczas gdy przywilej lokacyjny nadany im przez komtura elbląskiego w 1438 roku, nakazywał im płacić tylko 4 słojce od włóki na rzecz kościoła. Biskup warmiński w odpowiedzi stwierdził, że komtur elbląski jako urzędnik zakonny nie miał prawa zwolnić osadników od dziesięciny. Być może spór ten stał się przyczyną budowy własnego drewnianego kościoła w Jabłonce. Właściciel dóbr Jabłoneckich, Krzysztof Roch w roku 1529 wzniósł nowy kościół który służył mieszkańcom wsi aż do 1823 roku, gdy musiano go rozebrać z powodu złego stanu technicznego. W kościele tym, w pierwszej połowie XVII wieku pastorem, a zarazem nauczycielem w przyszkolnej szkółce był ojciec wielkiego uczonego , badacza  historii Prus i Polski – Krzysztofa Hartknocha. W dzieciństwie już przyszły uczony zetknął się z mową polską, którą posługiwali się okoliczni mieszkańcy. Nabożeństwa w kościele odprawiano w dwóch językach. Mowę polską Hartknoch znał i polubił skoro jako Niemiec z pochodzenia, stal się jednym z najsławniejszych badaczy i znawców historii oraz rozwoju średniowiecznej Polski.

            Urodzony w Jabłonce w 1644 roku, Krzysztof Hartknoch kontynuował naukę w szkole miejskiej w Pasymiu, gdzie cudem uniknął śmierci z rąk Tatarów. 19 grudnia 1656 roku , gdy Tatarzy zatakowali, zdobyli i spalili miasto, mordując jego ludność, mały Hartknoch spuszczony na linie z okna szkoły przez swego bakałarza, uszedł po cienkim lodzie jeziora w okoliczne lasy.

            Po szkole staromiejskiej w Królewcu , potem w Bartoszycach wstąpił Hartknoch na uniwersytet Albertina w Królewcu. W 1666 roku został rektorem szkoły ewangielickiej w Kownie.

W 1672 roku zdobył dyplom magistra filozofii Uniwersytetu Królewieckiego i pracując na tej uczelni jako bibliotekarz, poświęcił się studiom nad historią Polski i Prus.

Ale wróćmy do Jabłonki. Zdrada elektora podczas wojny Polski ze Szwedami przyniosła i tu gorzkie owoce. Wieś i majątek ziemski, jak i wszystkie okoliczne wsie padły łupem najazdu Tatarów. Po najeździe jeszcze większe spustoszenie uczynił głód i zaraza. Jak piszą kroniki ofiara tych plag padło w Prusach ponad 80 000 ludzi. Wsie stały wyludnione. Pola leżały odłogiem.

Potem nadeszły, jak w czasach krzyżackich, czasy walk w landtagach (sejmikach pruskich). Nie były to walki krwawe jak w czasach Związku Pruskiego, lecz niemniej przysporzyły krajowi strat i niepokojów. Stany Pruski w tym i wielcy właściciele ziemscy, z obawą przyjęły uzyskanie niezależności elektora od Rzeczypospolitej po traktatach w Labiawie, Welawie i Oliwie w 1657 roku po wojnie szwedzkiej. Elektor Fryderyk postanowił utrzymać liczebność armii na tym samym poziomie co podczas wojny. Groziło to wielkimi ciężarami nakładanymi na ludność. Większość miast i feudałów pruskich widziała w oderwaniu od Rzeczypospolitej  i rozbudowaniu sil zbrojnych  dążność elektora do korony królewskiej i rządów absolutnych. Z ramienia elektora rządził wtedy w Prusiech (tak  wtedy mówiono) zdrajca z czasów „Potopu” – książę Bogusław Radziwiłł. Po abdykacji w 1669 roku króla Jana Kazimierza, elektor przymierzał się za jego poparciem, do tronu polskiego. Zamiary te spełzły jednak na niczym, szlachta miała już dość cudzoziemskich królów z wyboru. W Prusach elektor dopiął jednak swego, koronując sie własnoręcznie w 1701 roku w Krolewcu na władcę Prus i Brandenburgii. Nieszczęśliwie zaczęło się to panowanie. W latach 1709-1710 dżuma zdziesiątkowała ludność Prus. Z zasianych pól nie było komu zbierać plonów. Według ówczesnych spisów z 700 tysięcy mieszkańców Prus zmarła jedna trzecia. Najwięcej ludzi pochłonęła zaraza w polskich i litewskich okręgach kraju.

            Wielkie dobra jabłoneckie przeszły w 1716 roku droga mariażu w ręce rodziny von Collrepp. Podpułkownik baron von Collrepp pobudował na początku XVIII wieku we wsi szkołę.

W 1736 roku pasierbica jego , Maria Eleonora wyszła za mąż za szlachcica polskiego Fabęckiego. W ten to sposób dobra stały sie własnością rodziny Fabęckich. , którzy od początku XIX wieku zmienili nazwisko na von Fabeck. Po wojnach napoleońskich jeden z członkow tej rodziny został landratem (starostą powiatowym) w Szczytnie. W 1813 roku kapitan von Fabeck, właściciel dóbr jabłoneckich, na wezwanie króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, wespół z innymi rodami magnackimi powiatu nidzickiego (powiatu szczycieńskiego jeszcze nie było), wystawił do walki z Napoleonem batalion piechoty i szwadron kawalerii.

Von Fabeckowie byli dobrymi gospodarzami skoro pod ich rządami wciągu 150 lat na przełomie XIX i XX wieku przez kupno innych majątków pobliskiego Targowa, Dąbrowy nad jeziorem Sasek Wielki i wykup posiadłości chłopskich stali się właścicielami dóbr o obszarze 285włók (5000 ha), dobrych ,żyznych ziem. Stać ich było na to , by w 1865 roku wznieść zaprojektowany przez Johanna Larasa imponujący wielkością, położony w pięknym parku krajobrazowym, pałac rodowy.

Ten czas świetności rodu nie trwał jednak długo. Utrzymanie pałacu, służba, administracja i wystawne życie wpędziły właścicieli w kolosalne długi. W 1911 roku dobra jabłoneckie przejęło Wschodniopruskie Towarzystwo Ziemskie. Majątek rozparcelowano i rozprzedano wśród rolników. Ostatnim właścicielem pałacu i parku był baron von Konig. Po parcelacji majątku w  pałacu w Jabłonce powstał w 1927 roku Mazurski Uniwersytet Ludowy, zadaniem którego było kształcenie młodzieży Warmii i Mazur w zakresie gospodarstwa wiejskiego. Uniwersytet istniał do roku 1936. Gdy władze hitlerowski zaczęły ingerować w program nauczania i gdy zabroniono poranne nabożeństwo i modlitwy przed posiłkami, uczelnia została rozwiązana.

Przed wybuchem wojny w pałacu mieściła się szkoła dywersantów.

W 1944 roku do pałacu w Jabłonce wprowadził się sztab kwatermistrzostwa Grupy Armii Środek. Z nieznanych przyczyn w dniach odwrotu w styczniu 1945 roku pałac został wysadzony w powietrze przez niemieckich saperów.

TAK PRZEMIJA SŁAWA TEGO ŚWIATA- mówi stare łacińskie przysłowie. Tam gdzie stała magnacka rezydencja rosną dziś krzaki i pasą się krowy. Tylko pozostałe po pięknym parku drzewa świadczą o dawnej magnackiej świetności rodu.

Z zamożnej, powstałej po parcelacji majątku, ludnej, liczącej 60 domów wsi Jabłonka, pozostało jedynie kilka domów.

 <<wstecz<<

 

napisz do nas dowiedz się więcej :  e-mail patataj@patataj.com.pl              nasza stronę www.patataj.com.pl odwiedziło:    osób,