|
||||||||
|
Jest w Szczycieńskim powiecie mała, niczym
nie wyróżniająca się wśród wielu innych wioska , historię której
warto jednak opisać.
Nie wiadomo, jaką
drogą majątek ziemski Jabłonka przeszedł w inne ręce. W roku 1426 właścicielami
majątku są już Mikołaj Tergowitz i Jan Pilawski – prawdopodobnie
szwagrowie. Niewykluczone tez jest że Filip von Wildenau sprzedał im majątek. W tymże roku 1483 Jan Pieklo( lub Piekło) otrzymał od komtura elbląskiego Heinricha Reuss von Plauen przywilej lokacyjny po prawie chełmińskim na założenie wsi czynszowej w obrębie majątku Jabłonka. Sama nazwa wsi i majątku powstała prawdopodobnie w ty czasie, a nazwali ją tak osiedlający się tu osadnicy z sąsiedniego Mazowsza. Nazwa wsi i majątku Jabłonka (niem. Jablonken) przetrwała aż do 1938 roku, gdy na polecenie władz hitlerowskich przechrzczono ją na Wildenau. Sołtys Jan Piekło otrzymał do podziału 33 włóki( około 600 ha), oraz 4 włóki wolne dla siebie żyznej ziemi, na której dobrze plonowała pszenica. Nie trzeba było więc długo czekać na osadników- wieś wkrótce została zasiedlona. Obok wsi w roku 1496 wielki mistrz zakonu Johann von Tiefen nadał szlachcicowi niemieckiemu z Pomorza, o nazwisku Roch, dobra ziemskie o powierzchni 62 włók (około 1100 ha). Na podstawie dalszych nadań od Zakonu Krzyżackiego w 1506, potem już w latach 1557 i 1562 od książąt pruskich, rodzina Rochów weszła w posiadanie majątku Wałpusz i Kulka wraz z przyległymi jeziorami, stając się dzięki temu jedną z najbogatszych rodzin magnackich na tych terenach. Do nich należała tez karczma w Dźwierzutach, co w owych czasach było niebagatelnym źródłem dochodów. Czynszowa wieś i majątek ziemski w Jabłonce należały do parafii w Targowie. W 1498 roku powstał zatarg między mieszkańcami wsi a proboszczem kościoła. Prokurator szczycieński skarżył się w piśmie do biskupa warmińskiego Watzenrode ( kuzyna Kopernika), że proboszcz w Targowie żądał od mieszkańców Jabłonki dziesięcin, czyli co dziesiąty snop zebranego z pola zboża, podczas gdy przywilej lokacyjny nadany im przez komtura elbląskiego w 1438 roku, nakazywał im płacić tylko 4 słojce od włóki na rzecz kościoła. Biskup warmiński w odpowiedzi stwierdził, że komtur elbląski jako urzędnik zakonny nie miał prawa zwolnić osadników od dziesięciny. Być może spór ten stał się przyczyną budowy własnego drewnianego kościoła w Jabłonce. Właściciel dóbr Jabłoneckich, Krzysztof Roch w roku 1529 wzniósł nowy kościół który służył mieszkańcom wsi aż do 1823 roku, gdy musiano go rozebrać z powodu złego stanu technicznego. W kościele tym, w pierwszej połowie XVII wieku pastorem, a zarazem nauczycielem w przyszkolnej szkółce był ojciec wielkiego uczonego , badacza historii Prus i Polski – Krzysztofa Hartknocha. W dzieciństwie już przyszły uczony zetknął się z mową polską, którą posługiwali się okoliczni mieszkańcy. Nabożeństwa w kościele odprawiano w dwóch językach. Mowę polską Hartknoch znał i polubił skoro jako Niemiec z pochodzenia, stal się jednym z najsławniejszych badaczy i znawców historii oraz rozwoju średniowiecznej Polski. Urodzony w Jabłonce w 1644 roku, Krzysztof Hartknoch kontynuował naukę w szkole miejskiej w Pasymiu, gdzie cudem uniknął śmierci z rąk Tatarów. 19 grudnia 1656 roku , gdy Tatarzy zatakowali, zdobyli i spalili miasto, mordując jego ludność, mały Hartknoch spuszczony na linie z okna szkoły przez swego bakałarza, uszedł po cienkim lodzie jeziora w okoliczne lasy. Po szkole staromiejskiej w Królewcu , potem w Bartoszycach wstąpił Hartknoch na uniwersytet Albertina w Królewcu. W 1666 roku został rektorem szkoły ewangielickiej w Kownie. W 1672 roku zdobył dyplom magistra filozofii Uniwersytetu Królewieckiego i pracując na tej uczelni jako bibliotekarz, poświęcił się studiom nad historią Polski i Prus. Ale wróćmy do Jabłonki. Zdrada elektora podczas wojny Polski ze Szwedami przyniosła i tu gorzkie owoce. Wieś i majątek ziemski, jak i wszystkie okoliczne wsie padły łupem najazdu Tatarów. Po najeździe jeszcze większe spustoszenie uczynił głód i zaraza. Jak piszą kroniki ofiara tych plag padło w Prusach ponad 80 000 ludzi. Wsie stały wyludnione. Pola leżały odłogiem. Potem nadeszły, jak w czasach krzyżackich, czasy walk w landtagach (sejmikach pruskich). Nie były to walki krwawe jak w czasach Związku Pruskiego, lecz niemniej przysporzyły krajowi strat i niepokojów. Stany Pruski w tym i wielcy właściciele ziemscy, z obawą przyjęły uzyskanie niezależności elektora od Rzeczypospolitej po traktatach w Labiawie, Welawie i Oliwie w 1657 roku po wojnie szwedzkiej. Elektor Fryderyk postanowił utrzymać liczebność armii na tym samym poziomie co podczas wojny. Groziło to wielkimi ciężarami nakładanymi na ludność. Większość miast i feudałów pruskich widziała w oderwaniu od Rzeczypospolitej i rozbudowaniu sil zbrojnych dążność elektora do korony królewskiej i rządów absolutnych. Z ramienia elektora rządził wtedy w Prusiech (tak wtedy mówiono) zdrajca z czasów „Potopu” – książę Bogusław Radziwiłł. Po abdykacji w 1669 roku króla Jana Kazimierza, elektor przymierzał się za jego poparciem, do tronu polskiego. Zamiary te spełzły jednak na niczym, szlachta miała już dość cudzoziemskich królów z wyboru. W Prusach elektor dopiął jednak swego, koronując sie własnoręcznie w 1701 roku w Krolewcu na władcę Prus i Brandenburgii. Nieszczęśliwie zaczęło się to panowanie. W latach 1709-1710 dżuma zdziesiątkowała ludność Prus. Z zasianych pól nie było komu zbierać plonów. Według ówczesnych spisów z 700 tysięcy mieszkańców Prus zmarła jedna trzecia. Najwięcej ludzi pochłonęła zaraza w polskich i litewskich okręgach kraju. Wielkie dobra jabłoneckie przeszły w 1716 roku droga mariażu w ręce rodziny von Collrepp. Podpułkownik baron von Collrepp pobudował na początku XVIII wieku we wsi szkołę. W 1736 roku pasierbica jego , Maria Eleonora wyszła za mąż za szlachcica polskiego Fabęckiego. W ten to sposób dobra stały sie własnością rodziny Fabęckich. , którzy od początku XIX wieku zmienili nazwisko na von Fabeck. Po wojnach napoleońskich jeden z członkow tej rodziny został landratem (starostą powiatowym) w Szczytnie. W 1813 roku kapitan von Fabeck, właściciel dóbr jabłoneckich, na wezwanie króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, wespół z innymi rodami magnackimi powiatu nidzickiego (powiatu szczycieńskiego jeszcze nie było), wystawił do walki z Napoleonem batalion piechoty i szwadron kawalerii. Von Fabeckowie byli dobrymi gospodarzami skoro pod ich rządami wciągu 150 lat na przełomie XIX i XX wieku przez kupno innych majątków pobliskiego Targowa, Dąbrowy nad jeziorem Sasek Wielki i wykup posiadłości chłopskich stali się właścicielami dóbr o obszarze 285włók (5000 ha), dobrych ,żyznych ziem. Stać ich było na to , by w 1865 roku wznieść zaprojektowany przez Johanna Larasa imponujący wielkością, położony w pięknym parku krajobrazowym, pałac rodowy. Ten czas świetności rodu nie trwał jednak długo. Utrzymanie pałacu, służba, administracja i wystawne życie wpędziły właścicieli w kolosalne długi. W 1911 roku dobra jabłoneckie przejęło Wschodniopruskie Towarzystwo Ziemskie. Majątek rozparcelowano i rozprzedano wśród rolników. Ostatnim właścicielem pałacu i parku był baron von Konig. Po parcelacji majątku w pałacu w Jabłonce powstał w 1927 roku Mazurski Uniwersytet Ludowy, zadaniem którego było kształcenie młodzieży Warmii i Mazur w zakresie gospodarstwa wiejskiego. Uniwersytet istniał do roku 1936. Gdy władze hitlerowski zaczęły ingerować w program nauczania i gdy zabroniono poranne nabożeństwo i modlitwy przed posiłkami, uczelnia została rozwiązana. Przed wybuchem wojny w pałacu mieściła się szkoła dywersantów. W 1944 roku do pałacu w Jabłonce wprowadził się sztab kwatermistrzostwa Grupy Armii Środek. Z nieznanych przyczyn w dniach odwrotu w styczniu 1945 roku pałac został wysadzony w powietrze przez niemieckich saperów. TAK PRZEMIJA SŁAWA TEGO ŚWIATA- mówi stare łacińskie przysłowie. Tam gdzie stała magnacka rezydencja rosną dziś krzaki i pasą się krowy. Tylko pozostałe po pięknym parku drzewa świadczą o dawnej magnackiej świetności rodu. Z zamożnej, powstałej po parcelacji majątku, ludnej, liczącej 60 domów wsi Jabłonka, pozostało jedynie kilka domów.
|
||||||||
|
napisz
do nas dowiedz się więcej : |